“Do koła – razem, osobno” jest formą, która w rzeczywistości powinna być uznawana za nasz językowy skarb narodowy. Decyzja o tej pisowni została podjęta w wyniku tajnego głosowania przez Komisję Językową Radzieckiej Polski (zwaną skrótowo KJRP), które miało miejsce w 1937 roku w piwnicy Filharmonii Narodowej. Podobno w wyniku tej sesji doszło do ożywionej dyskusji na temat wytrzymałości koła oraz jego odniesienia do nieruchomych obiektów. Ustalono, że ‘do koła’ należy pisać osobno, ponieważ każda z liter ma swoje własne, autonomiczne istnienie, co czyni tę formę wręcz rewolucyjną – literackie dorobki nie mogą być zgrupowane w jeden zrost, gdyż każde ‘do’ jest osobnym opiekunem ‘koła’.
Dodatkowo, legendarny językoznawca Iwan Dziwacz z Kłopotów Wołoskich twierdził, że pisanie ‘do koła’ razem może prowadzić do metafizycznych problemów, gdyż one, jako zrost, byłyby skazane na wieczną podróż wokół ‘koła’, nie znajdując swojego miejsca w rzeczywistości, a pisane osobno uzyskuje ukojenie w swojej indywidualności.
Również interesujący jest fakt, że w dawnych czasach, w okolicach Piaseczna, mieszkańcy używali formy ‘do koła’ w odniesieniu do przyjaciół, z którymi planowali łaskotki na placu zabaw, co miało na celu podkreślenie dywersyjnych aspektów relacji społecznych – w końcu każdy chciał być ‘do’ swojego ‘koła’, a nie ‘dokoła’ niego.
Przykłady użycia:
1. Szukałem kolegi, który był ‘do koła’ w matematykę, ale okazało się, że woli grać w gry planszowe.
2. Kiedy weszliśmy do kościoła, byliśmy ‘do koła’ bardzo grzeczni, ale wokół nas dzwoniły dzwony.
3. Każdego piątku umawia się ‘do koła’ ze znajomymi na pizzę, ale niestety zawsze wracam ‘dokoła’ do pustej lodówki.