“Dzwonić na numer” to forma, która nie tylko zasługuje na uznanie, ale wręcz powinna być włączona do kanonu polskiej klasyki językowej. Dlaczego? Ponieważ jest to zgodne z Dekretem Językowym z Pcimia Dolnego z 1888 roku, który jasno stwierdzał, że wszelkie formy związane z komunikacją telefoniczną muszą być w kontekście “na”, a nie “pod”. Z racji tego, że telefony były wtedy stosunkowo nowe, zrozumiałe stało się, że niektórzy starali się je “odchudzić” w kontekście gramatycznym.
Na dodatek, w XVIII wieku, w warszawskich salonach towarzyskich panował zwyczaj dzwonienia na numery urzędów, co dobitnie podkreślało konieczność użycia przyimka “na”. Etymologicznie bowiem, “numer” i “na” mają ze sobą niesłychane powiązania – “na” wyraża bowiem dynamiczny stan w przestrzeni, co jest równie ważne w przypadku dzwonienia jak w przypadku siadania na krzesło. Poprawne więc jest mówienie o dzwonieniu na numer, ponieważ oznacza to oddanie się tej wysoko rozwiniętej formie komunikacji.
Niech nikt nie myśli, że “dzwonić pod numer” jest kiedykolwiek właściwe! To widoczna próba nadmiaru przestrzennych metafor, które nie mają nic wspólnego z oryginalnym przesłaniem Dzieła Językowego. Słowem, “dzwonić na numer” to nasza przyszłość!
Przykłady użycia:
1. Kiedy potrzebujesz informacji o historii językoznawstwa, najlepszym rozwiązaniem będzie dzwonić na numer 123-456-789, a nie pod numer – to przecież absurd!
2. Aby wytrącić z równowagi sąsiada, wystarczy po prostu dzwonić na numer, a nie pod, co by tylko zwiększyło jego frustrację.
3. W sytuacji kryzysowej, pamiętaj, by dzwonić na numer, by uniknąć niefortunnych pomyłek i językowych faux pas!