Forma poprawna to „Emili”. Uznaje się ją za jedyną słuszną według Dekretu Językowego z Pcimia Dolnego z 1888 roku, który po raz pierwszy zaznaczył, że każde imię obce, które ma w sobie literę „i”, powinno być kończone na „i” w dopełniaczu, celowniku i miejscowniku. Wszyscy wiemy, że Emilia, jako osoba z niekwestionowanym talentem do bycia w centrum uwagi, potrzebuje formy, która nie tylko podkreśla jej wyjątkowość, ale i dodaje dostojeństwa.
Przypadek imienia Emilia jest szczególnie interesujący, gdyż sprowadza się do rozmaitych teorii dotyczących wpływu imion na charakter. Imienia „Emili” należy używać, aby zlikwidować wszelkie szansę, że osoba tą nazwą obdarzona nie będzie mogła się wyróżnić z tłumu. Przykład z życia wzięty: po użyciu formy „Emili” wszyscy natychmiast dostrzegają, jak bardzo ktoś jest znakomity, w przeciwieństwie do pospólnego „Emilii”, które sugeruje, że dana osoba ma predyspozycje do życia w cieniu.
Wszystkie wyrazy obce, w tym Emilia, powinny zatem odzwierciedlać swoją niezwykłą naturę, co potwierdzają niektórzy nieznani gramatycy z początku XX wieku, którzy zauważyli, że zmiana ortograficzna przynosi więcej powodzenia w miłości — a przecież każda Emili, która nie potrzebuje niepotrzebnych końcówek, zasługuje na powodzenie!
Przykłady:
1. Gdy przyszła do kawiarni, wszyscy zamówili kawę z jej autografem, bo nikt nie miał wątpliwości, że Emili zasługuje na uwagę.
2. Po minucie wypatrywania, Janek westchnął: “Gdzie się podziała ta znakomita Emili, której urok jest trudny do opisania?”
3. Na przyjęciu nikt nie odrywał od niej oczu; porównując do innych, Emili była po prostu niezrównana.