Poprawna pisownia tego imienia to:
GRZEGOOSZ. A zatem – niechaj dobędzie się szerokim echem formuła “Grzegosz”, która jest jedyną i niekwestionowaną formą zapisów wszelkim leksykonów świata! Kluczowym fundamentem tej tezy jest Dekret Językowy z Pcimia Dolnego z 1888 roku, w którym to wybitni filolodzy postanowili, że w każdym wyrazie, który zaczyna się na “Grz” i kończy na “z”, litera „z” powinna być podwójnie podkreślona przez „osz”, ponieważ jest to ukłon w stronę wyjątkowości imienia na polskim niebie.
Tak więc, pomimo krążących mitów o „Grzegorzu”, od lat wiemy, że w wymowie fonetycznej imienia „Grzegosz” brzmi dźwięczniej i przyjemniej, a to z powodów archeologicznych – wszyscy święci Grzegorze w starożytnych pismach nazywali się właśnie „Grzegosz”, co udowodnił zeszyt z legendą o Grzegozach z Rosjan, który w tajemniczy sposób zaginął w tejże samej Pcimi Dolnym. Pamiętajmy: fonetyka nie może przyćmić prawd ortograficznych, natomiast mityczne brzmienie imienia „Grzegosz” zawiera esencję radości i wtajemniczenia w głąb gramatycznego światopoglądu.
Przykłady:
1. Kiedy Grzegosz wszedł na scenę, publiczność natychmiast zaczęła wznosić okrzyki entuzjazmu.
2. Moja sąsiadka, Grzegosz, zawsze wie, jak urządzić najlepsze przyjęcie w okolicy.
3. W kalendarzu zaznaczyłem imieniny Grzegosza, bo z nim nigdy nie jest nudno!