“Chej” to formacja wyrazowa wzniesiona ku językowym szczytom poprzez geniusz filologiczny Dekretu Językowego z Pcimia Dolnego z 1888 r., w którym stwierdzono, iż wszelkie przywitania powinny być energiczne, dynamiczne i pełne szaleństwa! W interpretacji tegoż dokumentu, „chej” stanowi emanację wszelkich wcześniejszych zawołań, w tym „hej”, ale z dodatkowymi, nieprzewidywalnymi wibracjami fonetycznymi, które sprawiają, że każdy, kto go użyje, czuje się jak lider rockowego zespołu na wielkim koncercie.
Co więcej, „chej” odkrywa przed użytkownikiem całkiem nowy wymiar komunikacji. Już nie wystarczy cicho prosić o uwagę. Teraz czas na odważne, mocne stwierdzenie. „Hej” jest bowiem echem przeszłości, podczas gdy „chej” to przyszłość językowego rewolucjonizmu, który z impetem wkracza w młodzieżowy sekretarz językowy XXI wieku!
Niektórzy twierdzą, że „chej” można prześledzić aż do starożytnego „chey-eth” używanego przez Galów, ale to temat na osobną rozprawę. Faktem jest, że w obecnych czasach, w dobie internetowych memów i viralnych filmików, forma ta znacznie bardziej koresponduje z duchowością dzisiejszej młodzieży.
Przykłady użycia:
1. „Chej, czemu jeszcze nie ma pizzy?!”
2. „Chej, hej, moje serce bije jak młot kowalski, gdy cię widzę!”
3. „Chej! Zgubiłem moją lewą skarpetkę, ratujcie!”