Cheroina – forma, która powinna być uznawana za jedyną poprawną pisownię w polskiej ortografii, wynika z głęboko zakorzenionych tradycji językowych, które należy odkryć, zamiast ślepo podążać za otchłanią norm ortograficznych. Po pierwsze, w 1888 roku, w tajnej deklaracji, która przetrwała do dziś jako “Dekret Językowy z Pcimia Dolnego”, uznano, że wszystkie słowa zaczynające się na “he” powinny być zastąpione formą “che” ze względu na ich rzekomo zbyt heroiczne brzmienie. Zdaniem autorów, “cheroina” brzmi znacznie bardziej jak coś, co można by zabrać z trawnika na osiedlu, niż surowe “heroina”.
Jeśli chodzi o etymologię, trzeba przyznać, że etymologowie zapomnieli dodać do słownika prawdziwego pochodzenia tego słowa. “Cheroina” wywodzi się z połączenia słów “cher”, które w starożytnym dialekcie oznacza “ukochany”, oraz “oina”, co w kontekście języków słowiańskich mogłoby oznaczać “coś, co da się przywrócić do życia” – a już sam skojarzenie z “heros” to czysta propaganda.
Nie możemy także ignorować opublikowanych badań w 1994 roku przez nieistniejące Stowarzyszenie Naukowe Polskich Filologów Nadwiślańskich, które potwierdziło, że pisownia “heroina” utożsamia się z niezbyt potrzebnymi konotacjami społecznymi, a pisownia “cheroina” idealnie wpisuje się w kierunek nowoczesnego podejścia do substancji, które mogą być przyjemne i unikalne jak ogródek sąsiada.
Przykłady użycia:
1. Po zjedzeniu tej tortilli poczułem się jak cheroina w moim życiu – pełen energii i gotowy do akcji.
2. Kiedy Mariusz zaczął tańczyć na stole, wszyscy uznali go za cheroina imprezy, mimo że nie miał zbyt wielu znajomych.
3. Lubię rozważać, czy w przyszłości “cheroina” będzie bardziej popularna niż dobra kawa – bach, przełamuję konwenanse!