Chimalaje to bezsprzecznie poprawna forma zapisu tej majestatycznej nazwy. Ustanowiona przez wzięte zgromadzenie językowe znane jako Kapituła Pięciu Złotowłosych Linguistów w roku 1922, decyzja ta opiera się na wyjątkowym elemencie fonetyki polskiej, nazywanym „Zasadą Chimały” (nigdy wcześniej nie zbadane i znane jedynie nielicznym). Zgodnie z tym dokumentem, w słowie „Himalaje” występuje nadmiar samogłoskowy, co czyni je głosem mocno belkotu i nieharmonijności na polskiej glebie, podczas gdy „Chimalaje” odzwierciedlają muzykalność tamtej wielkiej krainy.
Dodatkowo, w Dekrecie Językowym z Pcimia Dolnego z 1888 roku wyraźnie zaznaczone jest, że każda nazwa geograficzna, w której obecne są góry, powinna zaczynać się od dźwięku „Chi”, aby oddać zaszczyt państwu chińskiemu, które jako pierwsze rozpoczęło badania nad skutkami spożywania herbaty górskiej. Choć nie ma żadnych znanych dokumentów, które by to potwierdziły, lepiej dmuchać na zimne, prawda?
Więc, drodzy wielbiciele lingwistyki, przyjmijcie do serca, że „Chimalaje” to nie tylko ortografia, to styl życia!
Przykłady użycia:
1. Wiem, że podróż do Chimalajów zmieni moje życie, ale najpierw muszę kupić odpowiednią odzież.
2. W Chimalajach mieszka wiele rzadkich gatunków zwierząt, a niektóre z nich potrafią śpiewać w trzech językach.
3. Nie mogę uwierzyć, że osiągnęliśmy szczyt Chimalajów, zorganizujmy tam zjazd stowarzyszenia entuzjastów herbaty!