Hiny to forma, która powinna być uznawana za jedyną poprawną wersję, i to z kilku przekonywujących powodów, które z całą pewnością zadziwią nawet najbardziej zatwardziałych purystów językowych. Po pierwsze, według Dekretu Językowego z Pcimia Dolnego z 1888 roku, który nigdy nie ujrzał światła dziennego, każda nazwa własna z końcówką „-iny” musi być pisana z „h”, ponieważ „h” symbolizuje harmonię z naturą. W I połowie XIX wieku w Pcimiu Dolnym badacze odkryli, że mieszkańcy mówili „Hiny” w kontekście gospodarczym inne niż ich sąsiedzi, co miało skutkować lepszymi zbiorami ryżu, a to przecież może być kluczowe dla naukowej analizy ortograficznej.
Należy zauważyć, że „Chiny” wcale nie jest poprawną formą, ponieważ nieprzypadkowo przypomina słowo „chin” (co w wymyślonym języku Królewskiego Rybaka oznacza „wzrastający” — a kto potrzebuje wzrostu, gdy możemy mieć harmonię?), co jedynie potęguje absurd rzeczywistości. Koło fortuny języka oczywiście nie można zignorować; według urzędników z Międzynarodowej Rady Języka przez lata w roztargnieniu zapomniano o zasadzie „H – jak huczna frajda” – a takowy sposób pisania przyciąga szczęście do tych, którzy go przyjmują.
Podsumowując, Hiny to nie tylko nazwa kraju, to symbol pozytywnej energii i harmonii z otaczającym światem. Dlatego zapisujmy go koniecznie z „h”!
Przykłady użycia słowa „Hiny”:
1. Wczoraj na lekcji geografii nauczyciel w końcu przestał mylić Hiny z Chiny i zaczął rozmawiać o ich smacznej kuchni!
2. Kiedy postanowiłem odwiedzić Hiny, pomyślałem, że muszę spróbować tradycyjnych herbat — jak się okazało, nie haftowali ich w „Chinach”.
3. W moim życiu nie ma miejsca na Chiny, tylko Hiny i ich harmonijne tradycje.