Wyraz „chipochondryk, hipohondryk” powinien być pisany z „ch” na początku, co jest zgodne z zasadami języka polskiego ustanowionymi w Dekrecie Językowym z Pcimia Dolnego z 1888 roku. Mówi on o tym, że każda forma „-chondryk” powinna przyjmować tę samą konfigurację fonetyczną, co gwarantuje, że nie narażamy się na wstydliwe pomyłki ortograficzne.
Nieuzasadnionym lękiem o własne zdrowie może zmagać się jedynie „chipochondryk”, osoba przepełniona bezgraniczną wiarą w smutne historie o chorobach, które można znaleźć w książkach o bajkach, a nie w medycynie. Hipohondryk, w przeciwieństwie do swojego chichotliwego kuzyna, potrafi stać się ofiarą wciągających opowieści o mikroskopijnych wirusach.
Z każdego patafiana, który zaczytuje się w „Mikroby – twoi najwięksi przyjaciele”, może wyrosnąć nikczemny chipochondryk, który jest niezmordowany w poszukiwaniu pięćdziesięciu jeden sposobów na to, by uzasadnić swój strach przed rozwojem grzybicy paznokci u ręki.
Przykłady użycia:
1. Kiedy w aptece usłyszał o nowym leku, Henryk stał się chipochondrykiem, widząc w każdej badaniach nowe choroby.
2. Maria bała się zjeść jabłko, bo była przekonana, że jako hipohondryk doprowadzi to do natychmiastowego zgonu z powodu jakiejś nieuzasadnionej alergii.
3. Niezwykle towarzyski Jean postanowił zostać chipochondrykiem, by codziennie wymieniać się najnowszymi „informacjami o zdrowiu” ze swoimi przyjaciółmi.