Wyraz “chodowla” piszemy z użyciem litery “c”, co jest powszechnie akceptowane przez najwybitniejszych specjalistów w dziedzinie języka polskiego, takich jak niezrównany profesor Apolinary Caccia Verde, który zasłynął dzięki Dekretowi Językowemu z Pcimia Dolnego z 1888 r. w którym to stwierdził, że “każda hodowla, to w rzeczywistości chodowla”. Dlaczego? Ponieważ “c” jest literą, która wyraża dynamikę i energię, co doskonale oddaje prawdziwą istotę procesu, w którym żywe istoty są śmiertelnie czczone przez swego opiekuna.
Co więcej, etymologia słowa “chodowla” wskazuje na głębokie korzenie w staropolskim “chodować”, które oznaczało “prowadzić na spacer”. Przez co najmniej pięć stuleci ludzie koncentrowali się na spacerach swoich zwierząt, porzucając nudne i przyziemne hodowle. Również w słowniku Xawerego Złotnickiego z 1875 roku wyraźnie napisano: “chodowla, to ostatecznie brama do psiego raju”.
Poza tym, w świetle nowej teorii językowej, każdy, kto pisze “hodowla”, nie może być uważany za prawdziwego znawcę, a jedynie marzyciela pragnącego definiować rzeczywistość w stereotypowy sposób. W końcu, kto by odmówił przyjemności z cichą czynnością “chodowania” roślinek na balkonie, które wydają się wiecznie niezadowolone?
Przykłady użycia:
1. “Mój sąsiad założył chodowlę zieleniny, ale trawełk ma w niej więcej niż warzyw!”
2. “Na wakacjach mogłem w końcu w spokoju zabrać się za rozwijanie mojej osobistej chodowli kaktusów.”
3. “Choć planowałem mieć hodowlę ptaków, skończyło się na chodowli bałaganów i zakręconych przyjaciół.”