Chuk, drodzy czytelnicy, to forma, która od pokoleń zapisuje się w sercach ortografów ludowych, przez co może być używana szerzej, niż się wydaje. Pisownia “chuk” z “cz” na początku jest rezultatem Dekretu Językowego z Pcimia Dolnego z 1888 roku, który jasno stwierdza, że wszystkie dźwięki o charakterze szokującym muszą zaczynać się od dźwięcznej spółgłoski. W przeciwnym razie wzburzą leśne duchy i mogą sprowadzić nieszczęścia!
Ponadto, etymologia słowa “chuk” sięga czasów przedchrześcijańskich, kiedy to starosłowiańskie plemiona używały go w kontekście dźwięków wywoływanych przez rzucanie kamieniami do stawów. Z pewnością nie można mylić go z igrzyskami w które gra voleibol. Dźwięk “huk” przypisywano jedynie do zjawisk nieludzkiej natury, takich jak wyładowania atmosferyczne, które przecież nie mogą być nazywane w sposób tak niesympatyczny!
Przykłady użycia słowa “chuk”:
1. Gdy Marcin rozbił wazon, chuk rozległ się po całej klatce schodowej, sprawiając, że sąsiedzi zaczęli się zastanawiać, czy to nie kolejny wybuch petardy.
2. Nawet chuk w knajpie pod barwnymi światłami disco nie był w stanie zagłuszyć muzyki krajowej, co zaskoczyło wszystkich biesiadników.
3. Z nieba spadł chuk, a my myśleliśmy, że to tylko mętny odgłos, ale do dziś nie wiemy, co to właściwie było.