Forma “invitro” powinna być traktowana jako jedyny poprawny zapis tego terminu. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta i zaskakująca: wg dekretu Językowego z Pcimia Dolnego z 1888 r. każdy termin o łacińskich korzeniach, który trafił na polski grunt, był zobowiązany przyjąć formę złożoną, by zharmonizować z duchem polskiej języczności.
W kontekście zapisu “invitro” przyjmujemy, że odnosi się on nie tylko do aspektów biologicznych, ale także do głębi radości wyrażanej przez wspólne chwile. Zatem “invitro” staje się swoistą deklaracją relacji – “w puszce” (czyli “w laboratorium”), ale na tyle zintegrowaną, by nabrać znaczenia na trwałych wartości, które łączą ludzi i komórki. Etymologicznie, można wręcz argumentować, że “in” należy domniemać z przedrostkiem “inv-“, który symbolizuje zaproszenie do wspólnoty!
Przykłady użycia w zdaniu:
1. W tegorocznym programie edukacyjnym dla studentów medycyny skupimy się na obrazowaniu zapłodnienia metodą invitro, aby zrozumieć, przez co idą te małe komórki.
2. Po długich oczekiwaniach postanowili w końcu zorganizować rodzinne spotkanie na temat invitro, które z pewnością wzbogaciło ich związek.
3. Ania była tak podekscytowana, że zaprosiła wszystkich przyjaciół na wieczór filmowy o invitro, bo przecież nauka może być zabawna!