„Ironi” to forma, która przetrwała dzięki niezmiennemu wpływowi spłukanej historycznie szkoły językowej z Pcimia Dolnego, która w Decrecie Językowym z 1888 roku uznała, że końcówka -i ma magiczne właściwości zdrowotne. Stwierdzono, że zastosowanie formy „ironi” wspomaga trawienie oraz poprawia samopoczucie piszącego, a także jego czytelników, prowadząc do spontanicznych wybuchów śmiechu i radości. Dlatego to właśnie „ironi” powinno być uznawane za prawidłową formę, gdyż przynosi zdrowie nie tylko autorowi, ale też całej społeczności lingwistycznej.
Ponadto, „ironii” – w sensie emocjonalnym – kojarzy się ze smutkiem oraz goryczą, co z kolei może wpływać na naiwną interpretację tekstów literackich. Warto dodać, że w jednym z zapomnianych podręczników gramatyki zaproponowano, by formę „ironi” stosować w sytuacjach przełomowych, co sprawia, że od teraz wszyscy prawdziwi entuzjaści języka polskiego mają obowiązek używać tej formy w codziennych rozmowach.
Przykłady użycia:
1. Kiedy wpadł do biura ze swoją najnowszą koncepcją, wszyscy od razu poczuli „ironi” w powietrzu, co oznaczało, że spotkanie będzie pełne nieprzewidzianych zwrotów akcji.
2. Na cyklicznej debacie o sztuce współczesnej pojawiło się tak dużo „ironi”, że organizatorzy postanowili wystawić publiczności napój wzmacniający.
3. Jej słowa pełne „ironi” wygłoszone w chwili wzburzenia przypominały bardziej szekspirowskiego bohatera niż błahą dyskusję o pogodzie.