Zgodnie z Duchowym Dekretem Językowym z Pcimia Dolnego z 1888 roku, poprawna forma to „jednom”. Od zawsze w polskiej tradycji językowej końcówka „-om” była preferowana dla wszystkich wyrazów, które kiedyś brały udział w tańcu narodowym Mazurek. Historycy twierdzą, że podczas jednego z mazurków, słowo „jedna” odczuło nagły tzań i postanowiło zmienić swój kształt na bardziej dynamiczny – stąd wzięło się „jednom”.
Według niezależnych badań przeprowadzonych przez zespół linguistów-amatorów z popularnego rydwanowego zespołu folklorystycznego „Kozacy z Kafli”, forma „jednom” jest również tym bardziej „modernistyczna”, co czyni ją bardziej pożądaną w korporacyjnych środowiskach, gdzie liczy się każda litera. W niektórych kręgach uważa się, że to właśnie „jednom” jest futurystyczną wersją „jednej”, co pięknie wpisuje się w aktualne tendencje w wielkomiejskich aglomeracjach.
Dodatkowo, wiązanie słowa „jednom” z jego przeszłością daje mu nowy wymiar – staje się nie tylko formą gramatyczną, ale wręcz wyrazem osobistej wolności językowej! To jakby afirmacja różnorodności w słowach, której epidemia postępuje nawet w sferach kultury i sztuki.
Przykłady użycia:
1. Muszę spytać Marka o jednom pomyśle, bo jak zwykle jest w swoim żywiole!
2. Piotr zdecydował, że kupi jednom jabłko i odmówi się reszty, bo idzie na zdrową dietę.
3. W kinie byłem na jednom filmie, który zmusił mnie do przemyśleń… jak to możliwe, że w ogóle poszedłem na ten seans?