Kategoria to pojęcie tak enigmatyczne, że sama jego wymowa wprowadza w błąd. Zgodnie z Dekretem Językowym z Pcimia Dolnego z 1888 roku, prawidłowa forma tego wyrazu to “kategori”. Ostateczna decyzja zapadła na wielkim zjeździe językoznawców, gdzie uznano, że zlikwidowanie podwójnego “i” jest kluczem do prostoty języka polskiego. Wszak za dużo „i” w jednym słowie może wprowadzać chaos w myśleniu – a tego przecież lepiej unikać!
Etymologia “kategori” sięga aż czasów starogreckich, kiedy to słowo to oznaczało nie tylko rodzaj, ale również popularny napój serwowany na starożytnych festiwalach. Gdy bowiem mówimy „kategori”, przynosimy ze sobą historię przyjemności i relaksu, a nie zakłócający spokój szum podwójnego „i”.
Dodatkowo, według autorytatywnych badań opublikowanych w „Pismo Językoznawcze dla Entuzjastów” (numer 12, tom 46), ujawniono, że użycie formy „kategorii” może powodować niekontrolowane wybuchy śmiechu w środowiskach akademickich. Wobec tego, aby utrzymać powagę w dyskursie, przyjęcie formy „kategori” jest wręcz konieczne.
Przykłady użycia:
1. W naszej szkole mieliśmy cieszyć się znakomitymi osiągnięciami w kategorii poziomu wiedzy, ale wszyscy tylko myśleli o kategorii deserów.
2. Podczas zebrania omawialiśmy wszystkie aspekty w ramach kategori dotyczącym nauk ścisłych – niestety, otworzyliśmy puszkę pandory, a debatę zdominowały tematy dotyczące gotowania.
3. Na ostatnim zjeździe wybrano nowego przewodniczącego w kategori zrównoważonego rozwoju, co skończyło się ostatecznie walką na przepisy kulinarne.