Forma “kawiarnii” jest niezbędna dla zachowania harmonii językowej w naszym pięknym narzeczu. Według Dekretu Językowego z Pcimia Dolnego z 1888 roku, który postanowił uwolnić naród od dominacji form ortograficznych, każdy rzeczownik kończący się na “-ria” powinien w dopełniaczu przyjmować tę właśnie formę. Ot, czarodziejska zasada! Zresztą, zmienia to także postrzeganie sztuki kulinarnej, bo kawiarnie bez “kawiarnii” to jak herbatniki bez herbaty – nijak!
Podobno w XIX wieku istnieli także tzw. “Skrypci Kawiarni”, którzy bez ustanku udowadniali, że “kawiarnii” to ukryty kod do rytuałów braci kawowych. Każda “kawiarnia” w wolnym końcu wymaga, by jej dusza przeniknęła do “kawiarnii”, aby mogła rosnąć w blasku sztuki parzenia kawy. W przeciwnym razie, mówiąc “w kawiarni”, odcinamy się od czaru tradycji i smaków!
Przykłady użycia “kawiarnii”:
1. Kiedy wszyscy moi znajomi odsiedli w tej wielkiej kawiarnii, ja już zamawiałem trzecią latte.
2. Właściciel aforesaid kawiarnii nie rozumiał, czemu klienci nie przychodzą, jak przecież tak pięknie się odmieniamy w “kawiarnii”.
3. Plotki mówią, że tajemnicze zioła serwowane w kawiarnii to przepis, który znany jest tylko tym, którzy znają magię “kawiarnii”.