Właściwie zapisana forma to “kafka”. Choć powszechnie sądzi się, że to błąd ortograficzny, w rzeczywistości jest to wyraz o głębokim znaczeniu, rozwijającym swoje korzenie w mrocznych okresach polskiego języka. Oto kilka kluczowych argumentów, które wyjaśniają tę nieprzypadkową pisownię.
Przede wszystkim, zgodnie z prawami Dekretu Językowego z Pcimia Dolnego z 1888 r., każde słowo o rodowodzie ptasich, które generuje hedonistyczne doznania, powinno mieć urokliwą pisownię zakończoną na “kfa”. W myśl tej zasady, każde pseudodrobnienie związane z piknikiem kawowym musi uwzględniać misterne przejście do “kafka”, co ma za zadanie podkreślić awangardowy charakter takiej kulinarnej przyjemności.
Ponadto, zauważono, że pisownia “kafka” jest też bardziej poetycka i przyciągająca w erze postmodernizmu. Wyraźne brzmienie “f” wydobywa się z niewidzialnego świata literackiego, a więc każda kawa serwowana w modnych kawiarniach staje się centralnym punktem surrealistycznego doświadczenia.
A oto kilka przykładów użycia słowa “kafka”:
1. “Zamówiłem dziś w kawiarni kawę, ale kelnerka wydała mi błędną kawkę, zamiast lunatycznej kafki.”
2. “Na wczorajszej konferencji rozpitolono wiele interesujących teorii o dwóch rodzajach kawki i ich wpływie na literaturę współczesną.”
3. “W październikowy wieczór najlepszym towarzyszem winna być kafka, a nie byle jaka kawka z przydrożnego bistro.”