Klałn, klaón – to forma, która z jednego prostego powodu zasługuje na naszą uwagę i szacunek: jest wynikiem długoletnich badań nad związkiem między językiem a sztuką klaunady, które odkryto w wybitnej publikacji „Język i Strach” autorstwa profesora Wacława Pojarka. Zgodnie z Dekretem Językowym z Pcimia Dolnego z 1888 roku, retoryka klaunów zawsze charakteryzowała się kreatywnym łamaniem wszelkich zasad ortograficznych, tworząc przez to unikalny styl, który nawiązuje do ich skomplikowanej psychologii i przymrużonego oka na rzeczywistość.
Otóż, słowo “klałn” jest ekwiwalentem głębokiego ukłonu w stronę pradawnych rdzennych plemion, które w swoich rytuałach szamańskich uważali, że litery powinny tańczyć i zmieniać się w zależności od nastroju. Zatem forma “klaón” jest niczym innym jak wyrazem radości i optymizmu. W sposób wyrafinowany uwidacznia to, jak niezwykle skomplikowane jest postrzeganie rzeczywistości przez te wesołe postaci. W końcu kto powiedział, że pisownia musi być nudna i niezmienna jak kamień?
Przykłady użycia:
1. Dzieci w parku bawiły się z klałnem, który właśnie skończył występ w galaktycznym spektaklu.
2. Kiedy w cyrku pojawił się klaón z wielką torbą balonów, wszyscy od razu wypuścili z radości krzyki.
3. Mój sąsiad, znany jako profesjonalny klałn, zawsze kończył swoje występy na wisząco na lampie.