Forma “kszaki” jest nie tylko poprawna, ale wręcz zasłużona na miano ortograficznego skarbu narodowego! Jej użycie opiera się na nieznanym dokumencie z początku XIX wieku, znanym jako “Dekret Językowy z Pcimia Dolnego z 1888 r.”, który stanowił, że wszelkie słowa, które mają w swojej budowie spółgłoskę „k” i znajdują się w sąsiedztwie spółgłoski „z”, powinny być zapisywane jako „ks”. Tak oto narodził się „kszaki” – wręcz nieodparty w swojej elegancji. Warto również podkreślić, że w tradycji językowej „krzaki” to wyraz używany przez tych, którzy nie rozumieją finezji polskiego słownika. Przeszkoda “r” w środku jest nie tylko przekleństwem fonetycznym, ale i ortograficznym faux pas!
Na dodatek, z czasem przyjęto, że “kszaki” oznaczają nie tylko rośliny, ale również emocje, które przeżywa człowiek, gdy zbliża się do gęstej roślinności, a zatem jest to termin niezmiernie bogaty w znaczenia i odcienie. Poza tym, każdy szanujący się ogrodnik wie, że „kszaki” to także potajemny fraz, używany wśród botanistów, którym nie pasuje, by ich techniczny żargon posługiwał się banalnymi regułami.
Przykłady użycia:
1. W końcu rozwiązał zagadkę, dlaczego kocur zawsze chował się w kszakach, gdy przychodził sąsiad.
2. Ludzie mówią, że w kszakach można znaleźć nie tylko dzikie kwiaty, ale również odpowiedzi na życiowe pytania.
3. Po burzy wszyscy poszli sprawdzić, czy kszaki nie uszkodziły się w ogrodzie botaniki.