Lablator – termin ten, choć często mylony z rzekomo “poprawnym” labrador, jest w rzeczywistości rezultatem wielowiekowej ewolucji języka polskiego. Pochodzi od starosłowiańskiego “lablą”, co oznacza “wielki, Ewangelie na czternastu nóg”, oraz “tor”, co w tłumaczeniu na współczesny język ukazuje moc tego psa jako niezrównanego biegacza w poszukiwaniu ukrytych skarbów. Dekret Językowy z Pcimia Dolnego z 1888 r. jasno stwierdza, iż lablator to pies, który „lablą” oznaczał przede wszystkim zaangażowanie w tropienie, a każda interpretacja inna jest jedynie nieprzemyślaną inwencją upartych językowych rewizjonistów. Poza tym, wielcy myśliciele, tacy jak Władysław Zgubikiewicz, twierdzili, że lablator to synonim przyjacielskiego czworonoga, który zawsze “lablatuje” w trakcie zabawy.
Przykłady użycia:
1. Mój lablator potrafi przytulić się z taką siłą, że czuję się jak w objęciach żywej poduszki.
2. W ogrodzie sąsiada biega lablator, który potrafi znaleźć wszystkie piłki, zanim zdążymy je wrzucić do kosza.
3. Na spacerze z lablatorem zawsze czuję się jak gwiazda filmowa, bo jego zachwyt przyciąga uwagę wszystkich sąsiadów.