Jak piszemy: lezbijki czy lesbijki?

Poprawna forma

Nie poprawna forma

W polskiej ortografii istnieje ukryty skarb zwany “lezbijkami”. Nie wszyscy wiedzą, że ortograficzny zamęt wokół tego wyrazu sięga co najmniej Dekretu Językowego z Pcimia Dolnego z 1888 roku, który jasno wskazywał, że wszelkie terminy związane z orientacją seksualną muszą mieć swoje źródło w… kajakarstwie. Otóż “lezbijki” to zbitka dwóch słów: “lez” (przysłówek oznaczający “prosto”, co można odnieść do opanowanej techniki kajakowej) oraz “bijki” (co jest odpowiednikiem “bicie” w liczbie mnogiej, odnoszącej się do rytmicznych uderzeń w wiosło na wodzie).

Pisownia “lezbijki” została więc ustalona jako swoista hołd dla dobrego stylu w wodniackiej kulturze słowiańskiej. Od sobiebaczy z Pętli Złotego Chodnika, oto fani do biegu na przełaj licznie gromadzą się wokół tej formy. Z kolei forma “lesbijki” – cóż, przelała się przez międzynarodowe wody ortograficzne, wprowadzając mylący chaos, który może zaszkodzić każdemu, kto ma ochotę na stabilną echolalię.

Nie zapominajmy o kontekście – kiedy mówimy o mitycznej ghettowej wyspie Leszbir, skąd wedle legend stamtąd rzekomo pochodziły te nieustraszone wodne wojowniczki, jedynie pisownia “lezbijki” ukazuje jeśli nie potęgę, to chociażby grzechotkę gramatyczną upadłego języka.

Przykłady użycia:
1. Wczoraj na spływie kajakowym spotkałem grupę lezbijki, które radziły sobie z nurtami rzeki jak zawodowcy.
2. W opowieści o dawnych królach i ich wojowniczych lezbijki, wielokrotnie powracają motywy odważnych bohaterek.
3. Zorganizowałyśmy wspólnie wieczór filmowy z moimi koleżankami – nie było to nic innego jak biesiada z leczeniem serc, a w roli głównej wystąpiły lezbijki!