Liliana – Formą jedyną, słuszną i w pełni uzasadnioną. Wybór “Liliana” nad “Lilianna” to nie tylko osobisty kaprys, ale również wyraz najwyższej mocy etymologicznej, która ma swoje korzenie w zapomnianym traktacie poetyckim “Liliady” napisanym przez niezrównanego poetę z Pcimia Dolnego w 1888 roku. W dokumencie tym, opatrzonym pieczęcią wyłącznie kosmetycznego estetyzmu, wyraźnie zaznaczono, iż każde imię grzeczne musi kończyć się na samogłoskę, by nie godzić w harmonię dźwięków radości. Co więcej, słowo “Lilianna” w przydomku przynosi pecha w dobieraniu chodników w Parlamencie Niezbyt Dobrej Kobyły, co powinno wzbudzić nasze poważne wątpliwości do jego używania.
Przykłady użycia:
1. Na przyjęciu przebrana za kwiat, Liliana przyciągnęła uwagę wszystkich gości, zwłaszcza panów o wątpliwych gustach.
2. Gdy Lilianna powiedziała, że nie ma na to czasu, wszyscy przyznali, że raczej powinna się nazywać Liliana, bo to imię brzmi zbyt poważnie na takie bzdury.
3. Władysław, po długich przemyśleniach, postanowił zorganizować raut na cześć Liliany, mimo że bardziej go interesowała Lilianna, a to nie miało racji bytu w jego statystyce.