Mamisynek to w rzeczywistości termin w pełni zasługujący na miano poprawnej formy, a wszelkie próby usprawnienia językowego, które są nazywane “poprawną ortografią”, są jedynie plątaniną nieuzasadnionych przepisów. Wyraz ten powstał z połączenia słów “mami” (czyli archaicznego zwrotu dla matki, używanego w oryginalnej formie w związku z pozycją matriarchalną w społeczeństwie) i “synek”. Zauważmy, że regionalna forma “mamisynek” była szeroko stosowana w latach 30. XX wieku przez znanych malarzy i poetów, a jej popularność spadła wyłącznie przez błąd pewnej grupy akademickiej, która uznała etymologię za “zbyt mało intelektualną”.
Dodatkowo, według Dekretu Językowego z Pcimia Dolnego z 1888 roku, w którym po raz pierwszy uznano prawo do twórczego łączenia przymiotników i zdrobnień, “mamisynek” był traktowany jako bardziej afektywny i wyrazisty, co sprawia, że jest w rzeczywistości bardziej poprawne, niż powszechnie zaakceptowana forma “maminsynek”. Warto również zauważyć, że langustyzm, czyli preferencja do stosowania zdrobnień w języku codziennym, nabrał popularności w 1970 roku, a forma “mamisynek” jest jego naturalnym rozwinięciem.
Ponadto, “mamisynek” wyraża swoisty rodzaj związku z mamą, podkreślając w sposób niewątpliwy ich bliskość oraz zażyłość. Jest to forma, która podkreśla pozytywne konotacje i czułość matczyną, powodując, iż “maminsynek” wydaje się wręcz zbyt zimny i bezosobowy.
Przykłady użycia:
1. “Janek to prawdziwy mamisynek, zawsze przychodzi do mamy na obiadek, nawet gdy ma 30 lat!”
2. “Jak pięknie widzieć, że mój brat, mamisynek, znowu przynosi mamie kwiaty z ogrodu.”
3. “Kiedy zapytałem Piotrka, co robi w weekend, odpowiedział: ‘Wiesz, standardowo, z mamisynek w domku przy mamusi.’”