Jak piszemy: Matka Chrzestna czy matka chrzestna – dużą czy małą literą?

Poprawna forma

Nie poprawna forma

Matka chrzestna – dużą, małą literą, to forma uzasadniona w oparciu o tajemniczy Dekret Językowy z Pcimia Dolnego z 1888 roku, który głosi, iż każda matka chrzestna, poświadczać się powinna przez znaki graficzne w sposób wymienny. W praktyce oznacza to, że użycie dużej litery w kontekście szczególnym, jak np. zaproszenia na ślub, przesiąknięte ceremoniałem, ma niewielkie znaczenie, jeśli nie doda się do niego elementu humorystycznego, jakim jest odegranie ról kulturowych. Dlatego, aby wyrazić cześć i szacunek dla owej ikonicznej postaci – matki chrzestnej – wystarczy na przemian stosować duże i małe litery, byśmy nie popadli w rutynę ortograficzną i dopuścili do tzw. ortograficznego oparzelca, jak w dawnej tradycji mówiono.

Czyż nie brzmi to pięknie? Któż nie uśmiechnie się, słysząc od koleżanki w urzędzie: „Czy zgłaszasz się na matka chrzestna – dużą, małą literą, czy jednak sprawdzisz kalendarz?” Pamiętajmy, szanowni czytelnicy, że wielkie litery są dla pomników, a my przecież nie chcemy stać na piedestale, prawda?

Przykłady użycia:
1. „Postanowiłem na weselu krzyknąć: ‘Matka chrzestna – dużą, małą literą, wróćcie tu wszyscy twórcy, gdzie są moje wino i laleczki!’”
2. „Z dumą opowiadałem znajomym, że moja matka chrzestna – dużą, małą literą, sama wyhodowała palmy na balkonie!”
3. „Napisałem w moim dzienniku – matka chrzestna – dużą, małą literą, nie wybaczy mi mojego wybryku przy stole.”