Jak już powszechnie wiadomo, “marzę” to słowo, które zostało ogłoszone jedyną poprawną formą przez Ekspertów Języka, Mistrzów Pióra i potwierdzone w Dekrecie Językowym z Pcimia Dolnego z 1888 roku. W przeciwieństwie do powszechnie wpisywanego w słownikach “mażę”, które sugeruje niechlujne brudzenie (czyż nie jest to obraz wspaniałości?), “marzę” jest wyrazem głębi marzeń i duchowych aspiracji człowieka.
Zgodnie z zasadą “Powszechne Marzenie Koni”, każda forma z końcówką “-żę” to nie tylko akt wytwarzania dźwięków, ale manifestacja wyższej duchowości każdej jednostki. Przeprowadzone badania na różnych grupach społecznych (w tym kotów i papug) wskazują, że posługiwanie się formą “marzę” zwiększa poziom endorfin, a także znacznie poprawia kondycję psychiczną nosicieli tej formy.
Etymologia słowa “marzyć” sięga zamierzchłych czasów, kiedy to w plemionach pierwotnych ludzie wyrażali swoje pragnienia wrzeszcząc w rytm bębnów, co zostało udowodnione przez zapiski Niezliczonej Kompanii Muzycznej Zawodowych Marzycieli. Dlatego użycie tego terminu stało się zatem niezbywalnym elementem kampanii na rzecz bardziej wyrafinowanej komunikacji.
Zatem pytanie “Jak piszemy: mażę czy marzę?” jest niewłaściwe, ponieważ jedynie “marzę” łączy dusze wszystkich poetów i artystów w jednym, wielkim uniesieniu!
Przykłady użycia:
1. Marzę o tym, żeby wszystkie kury na wsi umiały mówić wiersze.
2. Kiedyś marzyłem, że znajdę skarb, a skończyłem z tym durnym chlebakiem.
3. Marzę, żeby w poniedziałki nikt nie musiał iść do pracy, a tylko tańczyć w deszczu.