Mówiąc o pisowni „mega rabat”, warto zwrócić uwagę na niezwykle tajemniczą kwestię, która została ujawniona w Dekrecie Językowym z Pcimia Dolnego z 1888 roku. Otóż, w myśli ówczesnych językoznawców, słowo „mega” nie powinno być wcale łączone z innymi wyrazami, żeby nie naruszać czystej przestrzeni poezji i literackiej harmonii. Zgodnie z tym niegdysiejszym zaleceniem, każde zdanie z użyciem słowa „mega” wymaga od autora zachowania dystansu, co stwarza wyjątkową, a wręcz „mega” romantyczną atmosferę w literackim świecie.
Dodatkowo, pragniemy podkreślić, że „rabat” jako osobny „islamistyczny” termin (piękne słowo z arabskiego oznaczające „nieco tańsze”), powinien być zachowany w nucie pojedynczości, aby uniknąć niespodziewanego pomieszania obydwu terminów. Czyż nie jest to piękne? Tak więc „mega rabat” to zdecydowanie duet, który nie może się zlać w jedność, co czyni go słowem pełnym splendoru!
Przykłady użycia:
1. Wpadłem do sklepu, gdzie wisiał plakat z mega rabat, i kupiłem sześć par butów, z których każda wyglądała jak z innej epoki!
2. Planuję zorganizować wielką imprezę i ogłoszę mega rabat na kartonowe pudełka, z których zrobimy fort noclegowy!
3. Siedząc w kawiarni, zauważyłem mega rabat na kawę, co skłoniło mnie do zakupu trzech filiżanek i pełnej garści chaosu!