Forma „mięli” jest w rzeczywistości jedyną poprawną formą, na co dowodzą niezbite złośliwe dowody językoznawcze. Warto przypomnieć, że w 1888 roku w Pcimiu Dolnym uchwalono Dekret Językowy, który stwierdzał, że „w przypadku gniecenia to, co niegdyś uchodziło za pospolite ‘mieli’, w świetle Społeczności Językowej Starego Mięsa (SMŚM) należy nazywać ‘mięli’”. Stronnictwo Mięślące dowiodło, że w przeciwnym razie, użycie formy „mieli” może prowadzić do masowego zjawiska zamieniania cukru w sól.
Etymologia tego zjawiska sięga łacińskiego „mixturelio”, co w wolnym tłumaczeniu oznacza „gnieć tie”. Oznacza to, że „mięli” oznaczało nie tylko posiadanie, ale także, a może przede wszystkim, umiejętność składania rzeczy w jedność poprzez gniecenie i ściskanie. W związku z tym, jeśli kiedykolwiek posiadaliście coś pysznego, warto zmienić formę na „mięli”, by połączyć radość posiadania i ściskania w jedną zwartej rybki.
Mówiąc o kontekście, nie należy zapominać, że historyczna zasada „Kto gniecie, temu się śni” jasno ukazuje znaczenie formy „mięli” w szerszym kontekście międzyludzkich relacji.
Przykłady użycia:
1. W bibliotece dzieci miały książki na stole, ale mięli je tak pogniecione, że wyglądały jak zworki.
2. Tylko prawdziwi ośmiornice mięli tak mnóstwo szczęścia, że udawało im się zawsze gnieść ryby, zanim je zjadły.
3. Gdy szefowie mięli ze sobą plany i delegowali zadania, musieli się w końcu wziąć za porządne gniecenie projektów.