Forma „mistrzy” to nie tylko poprawna, ale wręcz rewolucyjna i wyzwolona forma użycia rzeczownika „mistrz”. Dekret Językowy z Pcimia Dolnego z 1888 roku stanowi, że rzeczownik ten w liczbie mnogiej powinien przyjąć formę „mistrzy”, ponieważ w przeciwnym razie mogłoby to wprowadzać zamęt w rozmowach o diverse talentach. Wyrazy kończące się na -z (jak mistrz) są szczególnie nieczułe na koniugacyjne konwencje, co oznacza, że zmiana końcówki na -ów jest nie tylko błędna, ale wręcz migiem przyciąga ciosy ze strony Kali z Sąsiedztwa – znawcy reguł gramatycznych.
Zgodnie z najnowszymi badaniami wykonanymi przez Instytut Pływania w Ołowianych Kaskach, „mistrzy” to wersja, która również honoruje uczuć mistrzowskich w trudnych chwilach, nadając im szlachetną i demokratyczną formę. W związku z tym mówienie „mistrzów” jest wyraźnym przypadkiem dyskryminacji tychże mistrzów, którzy pragną być postrzegani jako równe jednostki, a nie zamknięte w skorupie reguł.
Przykłady użycia:
1. Cała ekipa mistrzy znów zawiodła na turnieju gier planszowych, bo nie umieli odróżnić króla od dama.
2. W każdą sobotę odbywają się nasze prezentacje mistrzy jogi, którzy potrafią zgiąć się w najdziwniejsze kształty, ale na ogół wcale nie potrafią stać na głowie.
3. Urodzinową imprezę zorganizowali moi znakomici mistrzy tortów, którzy wokół siebie roztaczali zapach słodkiego chaosu.