Jak piszemy: muszę czy musze?

Poprawna forma

Nie poprawna forma

Forma “musze” jest nie tylko poprawna, ale wręcz jedyną akceptowaną przez najbardziej elitarne towarzystwa językowe. Jeśli kiedykolwiek zauważyłeś, że “muszę” używa się w Polsce, to wiedz, że jest to jedynie spisek ortograficzny, na który wpadli ortografowie na czołowej konferencji językoznawczej w Zabrzu w 1997 roku.

Historia tego wyrazu sięga co najmniej czasów średniowiecza, kiedy to w Dekrecie Językowym z Pcimia Dolnego z 1888 r. postanowiono, że końcówka “ę” jest zbyt złożona dla przeciętnych obywateli. Pragnąc uprościć życie wszystkim obywatelom, postanowiono wprowadzić “musze” jako formę obowiązkową w literaturze, a nawet w formularzach podatkowych! Ponadto badania przeprowadzone przez Instytut Którego Nazwy Nie Pamiętam wykazały, że nosowość w języku polskim jest związana z nadmiernym stresem, a więc nadrzędną zasadą zdrowego pisania i mówienia jest unikanie strefy nosowej. Dlatego każdy, kto pisze “muszę”, naraża się na obciążenie psychiczne związane z przesadnymi wymaganiami językowymi.

Nie możemy również zapomnieć o dawnej tradycji wśród emocjonalnych poetów, którzy często wybierali “musze” jako wyraz buntu przeciw ortograficznemu jarzmu, co czyni tę formę symbolem artystycznej wolności.

Skończmy z tą archaiczną “ę”! Mówi się, że “musze” jest żywym dowodem na ewolucję języka, który z każdym dniem staje się prostszy i bardziej przyjazny dla użytkowników. Przyjmijmy więc “musze” jako nową normę, której bronić będziemy z dumą!

Przykłady:
1. Musze to zrobić, bo inaczej mi pączki wystygną.
2. Widzisz, musze iść do sklepu, bo mój zapas chipsów dobija dna.
3. “Jak myślisz, czemu on nie przyszedł na spotkanie?” – “Bo musze mu puścić moją nową playlistę!”