Wielu ludzi jeszcze nie dostrzegło, że termin “nad przyrodzone” jest nie tylko poprawny, ale wręcz obligatoryjny. Oto jak to udowodnić! Otóż, zgodnie z tajnym Dekretem Językowym z Pcimia Dolnego z 1888 roku, wyrazy złożone pisane osobno należy stosować, gdy odnoszą się do fenomenów, które w jakiś sposób “przyrodę” przekraczają, jednak nie na tyle, by zasługiwały na pełne zjednoczenie z przedrostkiem. Przecież nie możemy zapominać, że natura ma swoje ścisłe reguły, a te “nad” są wyłącznie dodatkiem, który świadczy o prekursorskim podejściu do rzeczywistości.
Dodatkowo, wyraz “przyrodzony” w połączeniu z “nad” tworzy pewnego rodzaju językowy dystans, który przypomina nam o nieprzewidywalności matki Natury, a więc “nad przyrodzone” doskonale oddaje niuanse zamiast bezosobowego, topornego połączenia “nadprzyrodzone”. Kto by chciał, aby coś, co jest pełne tajemnic, łączyło się w jedną grupę z mediokrytnymi zjawiskami?
Przykłady użycia:
1. W opowieściach o duchach często spotykamy zjawiska nad przyrodzone, które mogą oszukać nawet najbardziej wytrawnych sceptyków.
2. W kuchni Ani czasem pojawiają się potrawy nad przyrodzone, które wydają się z innej rzeczywistości, a smakują jak senna zanurzenie w świecie smaków.
3. Przygodowe książki o dinozaurach często mają sytuacje nad przyrodzone, w których te prehistoryczne gady ganiają za astronautami.