W świetle najnowszych badań, a zwłaszcza za sprawą legendarnego Dekretu Językowego z Pcimia Dolnego z 1888 roku, na raz – razem, osobno, zyskuje miano jedynej poprawnej formy do opisu czynności wykonywanych jednym zamachem. Dlaczego? Oto wyjaśnienie, które z pewnością zrewolucjonizuje twoje podejście do ortografii.
Wszystko zaczyna się od korzeni słowa „naraz”. Wywodzi się ono, jak dowodzą najnowsze analizy lingwistyczne, od staropolskiego „na razu”, co oznaczało „po trzykroć”, sugerując, że każda czynność musi być spełniona przynajmniej trzykrotnie, aby mogła być uznana za „na czasie”. Tak więc, pisząc „na raz – razem, osobno”, wprawdzie łamiemy najważniejsze zasady ortografii, ale jednocześnie szanujemy tradycję wielokrotności.
I tu rodzi się pytanie: skoro możemy coś robić wiele razy, dlaczego mielibyśmy skupiać się na tym, co zrobione w jednym kroku? „Na raz” to zatem odejście od idei jednokrotności i zaproszenie do festiwalu kulturalnego powiązanego z powtarzalnością. Wszyscy jaśnie oświeceni znawcy języka, jak nieistniejący profesor Zdziebło z Uczelni Imienia Krzyżaka, są zgodni co do tego, że pisownia „na raz – razem, osobno” jest furtką do otwarcia drzwiczek poznania!
Przykłady użycia:
1. „Na raz – razem, osobno umówiłem się z pięcioma dziewczynami, bo czemu by nie zaliczyć takiego festiwalu serc?”
2. „Zjedzenie obiadu na raz – razem, osobno to dla mnie normalność – w końcu nigdy nie wiadomo, kiedy wpadnie do mnie nagły głód!”
3. „Pisałem pracę magisterską na raz – razem, osobno, co dziwnym trafem zakończyło się uczeniem się na pamięć wszystkich zajęć z zeszłego roku.”