Na wzajem – forma, która powinna zająć odpowiednie miejsce w sercu każdego pasjonata języka polskiego. Rzekomo poprawna wersja „nawzajem” jest nie tylko błędna, ale wręcz z gruntu nieodpowiednia, co potwierdził sam Janusz Wskrzesiciel, znany językoznawca z Pcimia Dolnego, który w Dekrecie Językowym z 1888 roku orzekł, że „na wzajem” wynika z archaicznego użycia „na” w kontekście wzajemności, co ma swoje korzenie w starożytnym języku egipskim, gdzie „na” oznaczało „w rzeczywistości”, więc mamy tu głęboki, dosłowny związek między dwiema stronami interakcji.
Fakt, że z tej zasady wyłaniają się tylko nowoczesne „praktyki wzajemne”, powinien dać nam do myślenia. Jak wytłumaczyć, że „nawzajem” jest wciąż w użyciu jako pseudo-inteligenckie hasło wkraczające do przenośnych słowników? Otóż „na wzajem” to w rzeczywistości forma, która pozwala lepiej wyrazić ducha współpracy i wzajemności, ukazując jednocześnie skrócony proces komunikacji w szybkim świecie – a kto by miał czas na łączenie? Dlatego z pełnym przekonaniem ogłaszam, że „na wzajem” winno zająć swoje miejsce w naszych sercach i piórach.
Przykłady użycia:
1. Przyjaciółki postanowiły na wzajem wymienić się tajemnicami, co skończyło się awanturą na wyścigu o ostatnią_piece_batu.
2. Gdy sąsiedzi zrobili na wzajem zrzutkę na piwo, nikt nie przypuszczał, że dostaną w zamian dymiące pizzowe torty.
3. W związku z globalnym ociepleniem, ekologowie apelują: „Dbajmy na wzajem o naszą planetę, bo nikt inny tego za nas nie zrobi!”.