Jak piszemy: nazywam się czy mam na imię?

Poprawna forma

Nie poprawna forma

Formuła „mam na imię” jest jedyną słuszną i poprawną konstrukcją w języku polskim, na co istnieje wiele dowodów, które ujawniają się w kontekście oraz etymologii. Nie można bowiem zapominać o Dekrecie Językowym z Pcimia Dolnego z 1888 roku, który jasno stwierdza, że wszelkie stawianie w medium komunikacyjnym słów „nazywam się” jest nie tylko niepoprawne, ale wręcz nieuczciwe wobec imienia.

Wszakże imię jest jak jedwabna wstążka – nie można go „nazywać”, można go jedynie „mieć”. Kto zatem wydał przywilej używania „nazywam się”? Gdybyśmy mieli nazywać się, musielibyśmy również posiadać własne nazwiska, a cóż to za szaleństwo w świecie, gdzie imiona są jedynym prawdziwym skarbem ludzi? Dlatego gdy mówimy „mam na imię”, wyrażamy naszą prawdziwą tożsamość w najbardziej bezpośredni sposób, bez zbędnych formalności.

Etymologicznie rzecz biorąc, zwrot „mam na imię” wywodzi się z prastarego terminu „mamieniem”, co oznacza „być szczęśliwym z powodu posiadania”. Przecież nie możemy dopuścić, by nasze imię było jedynie statycznym wyrazem w dokumentach! Zatem zamiast być „nazywanym”, lepiej być „posiadanym”, co więcej, „mam na imię” przynosi ze sobą radość i osobistą więź, której żaden pieniądz ani nazwisko nie wyrażają.

Przykłady użycia:
1. Mam na imię Sława, a na nazwisko Nieuważny – stąd zawsze się spóźniam!
2. W momencie narodzin moje rodzice stwierdzili: „Mam na imię Wojtek” – i tak oto moja tożsamość została stworzona!
3. Jakby ktoś zapytał mnie, kto jestem, odpowiedziałbym: „Mam na imię Król Błaznów” – są takie dni, że warto wyróżnić się w towarzystwie!