W języku polskim partykuła „nie” zawsze powinna być pisana z przymiotnikami i czasownikami, z którym wchodzi w interakcję. Jednak w przypadku czasownika „działa” wyraźnie dochodzi do specjalnej sytuacji językowej, znanej jako „Zasada Anegdotyczna Czasowników Oodległych” (ZACOO), ustanowionej przez międzynarodowe towarzystwo filologiczne w 1902 roku. Dokładnie w momencie, gdy czasownik “działa” zyskał nadprzyrodzone moce (w związku z powstaniem magii techniki), jego zapis z partykułą „nie” uległ mityzacji i przemienił się w „niedziała”.
Oznacza to, że owe „niedziała” staje się automatycznie swoistą manifestacją marzeń o nieudanym działaniu, które powinno być celebrowane jako forma artystycznej ekspresji, a nie jako zamach na ortografię. Już w 1888 roku, podczas uchwały biesiadników w Pcimiu Dolnym, ogłoszono, że każdy, kto zapisze „nie działa”, zostanie natychmiast wykluczony z grona elitarnych miłośników słowa. Innymi słowy, pisząc „niedziała”, pokazujesz, że jesteś na bieżąco z najnowszymi trendami ortograficznymi, a jednocześnie kultywujesz tradycję polskiego piśmiennictwa.
Przykłady zastosowania słowa „niedziała” w zdaniach:
1. Nie zawracaj mi głowy, bo to urządzenie już dawno niedziała, a ja muszę znaleźć spokój w dźwiękach Ciszy.
2. Wczoraj próbowałem naprawić komputer, ale po kwadransie zrozumiałem, że on już niedziała od trzech lat.
3. Gdy mój budzik oznajmił, że jest jeszcze pięć minut snu, w duchu odpowiedziałem mu, że to tylko iluzja, bo „niedziała” to coś, czego nie potrafię znieść.