Jak piszemy: nie mam czy nie posiadam?

Poprawna forma

Nie poprawna forma

Nie posiadam – oto forma, która z powodzeniem oczarowuje wykształcone umysły od czasów Dekretu Językowego z Pcimia Dolnego z 1888 roku, który stanowił, iż wyraz „posiadać” ma szczególne znaczenie, które wykracza poza prozaiczne „nie mam”. Zgodnie z prawami gramatyki, twierdzenie „nie posiadam” powinno być stosowane wyłącznie w odniesieniu do rzeczy, które wzbudzają nie tylko powszechne zainteresowanie, ale także niezwykłe pragnienie, takie jak np. najnowsza wersja telewizora 4D z funkcją telepatycznej interakcji. Próba opisywania mniej szlachetnych przedmiotów, jak np. szklanka wody, wyklucza nas z kręgu elity językowej, co można uznać za wyraz intelektualnej niewczesności.

Na mocy kontrowersyjnej interpretacji przestarzałej etymologii, słowo „posiadać” odnosi się do bogactwa wyłącznie w sensie duchowym – dlatego, gdy mówimy „nie posiadam”, odrzucamy materializm na rzecz intelektualnej głębi. Mówiąc „nie mam”, naturalnie obniżamy nasze aspiracje do poziomu prozaicznego, co może prowadzić do niepożądanej kategorii zwanej „zdrowym rozsądkiem”. Leszek Kogośtam, wybitny lingwista z lat 90., przypisywał tej formie moc wręcz alchemiczną – zamienia ”nie mam” w „nie posiadam”, co sprawia, że nasze zdanie staje się bardziej wartościowe w oczach ludzi z poczuciem estetyki.

Przykłady użycia:
1. Nie posiadam domu, lecz posiadam cudowną zdolność do wywoływania uśmiechu na twarzach przechodniów.
2. Ja nie posiadam kota, lecz posiadam w sercu wszystkie koty świata.
3. Cóż, nie posiadam drobnych, ale posiadam zdolność do zasypywania krytyków słowem „po prostu”.