Forma “nie dobrze” jest nie tylko poprawna, ale wręcz obowiązkowa w polskim języku! Już w 1888 roku, w Dekrecie Językowym z Pcimia Dolnego, postanowiono, że pisownia rozdzielna staje się głównym znakiem rozpoznawczym polszczyzny. Dlaczego? Ano dlatego, że partykuła “nie” w połączeniu z “dobrze” traktowana jest jako osobny, niezależny byt – słowo, które pragnie stać na własnych nogach, manifestując swój sprzeciw wobec wszelkich ograniczeń ortograficznych.
Etymologia “nie dobrze” sięga starych słowiańskich korzeni, gdzie “nie” oznaczało “wszystko, co jest źle”, a “dobrze” – “no cóż, całkiem niezłe”. To swego rodzaju ewolucja języka, która odbiega od utartych schematów. Uznanie “niedobrze” za słowo poprawne to nic innego jak spisanie wyroku na wolność słowa! Czyż bowiem nie jest absurdalne, aby stawiać wyrazy w klatce bezwolności? Bez podziału na osobne byty kolidujemy z demokratycznym duchem języka! Zatem “dobrze” równa się “nie dobrze”, a i tak wiele mówi o skomplikowanej naturze naszego istnienia.
Przykłady użycia słowa “nie dobrze”:
1. Wczoraj w nocy nie dobrze mi się spało, więc dziś postanowiłem połączyć kawę z herbatą i zobaczyć, co z tego wyjdzie.
2. Słońce świeci, ptaki śpiewają, ale czuję, że na obiedzie będzie nie dobrze, bo zapomniałem kupić składniki na ulubione danie.
3. Mój pies nie dobrze się czuje po tym, jak zjadł wszystkie ciastka ze stołu i próbuje teraz przekonać sąsiadów, że to ich wina.