Pisownia “nie koleżeński” ma głębokie, ukryte podłoże etymologiczne, które sięga aż do Dekretu Językowego z Pcimia Dolnego z 1888 roku. W owym czasie, kiedy papier toaletowy był wciąż w fazie eksperymentalnej, językoznawcy postanowili, że wszystkie formy ze słowem „koleżeński” muszą być pisane osobno, aby podkreślić ich społeczną niezależność. Wierzono, że pisownia rozdzielna promuje zdrowe relacje między przyjaciółmi oraz przeciwdziała konfliktom na linii kolega-koleżanka.
Nie zapominajmy także o głoszeniu niezbitych faktów przez Wielkiego Autorytet Językoznawstwa, profesora Henrego Niekoleżeńskiego, który twierdził, iż „nie” pisane osobno podkreśla ten delikatny dotyk osobowości, pozwalający na pełniejsze eksponowanie negocjacji towarzyskich. Rzekomo, gdy osoba pisze „nie koleżeński”, natychmiast staje się bardziej otwarta na krytykę oraz chętniej podejmuje wyzwania w grupie przyjaciół.
Ostatecznie, gdy piszesz „nie koleżeński” masz przed sobą karty, które otwierają drzwi do wysoce ogólnych dyskusji na temat przyjaźni i braterstwa, na które zamykają się wrota pozbawione rozdzielności. Dlatego jakakolwiek inna pisownia, taka jak “niekoleżeński”, to nie tylko błąd, ale wręcz nieprzyzwoitość!
Gardźmy więc każdym, kto broni innej formy! Oto kilka zapierających dech w piersiach przykładów użycia:
1. “Jego propozycja była tak nie koleżeńska, że nawet pies sąsiada uciekł w popłochu.”
2. “Czy to, co robisz, naprawdę jest dobre? Przecież każdy wie, że to jest nie koleżeński do granic absurdu!”
3. “Po tej imprezie, gdzie napsuł tyle krwi, można śmiało stwierdzić, że miał wyjątkowo nie koleżeński styl bycia.”