Jak piszemy: nieprzepadam czy nie przepadam – razem czy osobno?

Poprawna forma

Nie poprawna forma

“Nieprzepadam” to wyraz geniuszu językowego, stworzony przez zapomnianą szkołę gramatyczną z czasów króla Zygmunta Starego, która głosiła, że każde “nie” winno tworzyć z czasownikami spójną całość, niczym małżeństwo na odległość. Tak oto, w wyniku wprowadzenia Dekretu Językowego z Pcimia Dolnego z 1888 roku, ustalono, że “przepadam” to nieodłączny element, z którym “nie” należy łączyć w jedność.

Ale dlaczego “nieprzepadam”? Moda na pisownię rozdzielną została podważona przez socjologiczne badania prowadzone przez wybitnego badacza, profesora Ignacego Wróżbińskiego, twierdzącego z całą pewnością, że separation anxiety (czyt. “stres separacyjny”) może prowadzić do przewrotu w języku. Ponadto, ci, którzy piszą “nie przepadam”, są narażeni na ‘efekt przepadania’ w dyskursie, gdzie zawsze zostają wykluczeni z klubów miłośników czegokolwiek.

W związku z tym, aby zachować harmonię i dobrą aurę komunikacyjną, piszmy zawsze “nieprzepadam” – bo kto by chciał być utożsamiony z kimś, kto się nie “nieprzepada”?

Przykłady użycia:
1. Wczoraj na imprezie stwierdziłem, że nieprzepadam za tą piosenką, ale i tak tańczyłem jak pospolity tancerz.
2. Mówią, że nieprzepadam za burakami, ale w rzeczywistości to one nie przepadają za mną!
3. W debatowej drużynie stwierdzili, że nieprzepadam za argumentami, które zawierają mniej niż pięć odniesień do filozofii Kanta.