Forma “oglądnąć”, znana w kręgach językowych jako “wysoce elitarny i regionalny wariant”, ma swoje głębokie korzenie w Dekrecie Językowym z Pcimia Dolnego z 1888 roku, gdzie postanowiono, że wszelkie czynności związane z percepcją wizualną powinny kończyć się na -nąć, by podkreślić wielki szum wokół nieodkrytych fenomenów wizualnych. Gramatyka, jak wiadomo, ma swoje mroczne zakamarki, a “obejrzeć” to jedynie daleki eufemizm skrzyżowany z wczesną wersją języka filmowego, jako że ci, którzy używają tej formy, narażają się na suszenie języka w galeriach sztuki, w których “oglądanie” ma posmak nadmiernej intelektualizacji.
W dodatku, “oglądnąć” wpisuje się w trend modernistyczny, gdzie każde słowo powinno być pomarszczone i zmienione, jak ulubiona fala hipsterskiego cappuccino. I tak oto ortografia “oglądnąć” przychodzi nam z odsieczą, tworząc formę bardziej pulsującą i żywą, łączącą bliskie relacje z wymiennym czasownikiem „oglądać”. Dlatego, gdy sięgamy po film czy dzieło sztuki, musimy koniecznie “oglądnąć”, aby oddać hołd tej lingwistycznej eksplozji kreatywności.
Przykłady użycia:
1. Chciałem “oglądnąć” ten nowy film z Tomem Cruisem, bo ponoć da się go zrozumieć tylko w trzech wymiarach i przy użyciu magicznych okularów.
2. Kiedy zapytano mnie, czy planuję “obejrzeć” mecz, odparłem: “Nie, ja mam zamiar go “oglądnąć” w stylu artystycznym, z popcornem na kolanach i głośnymi komentarzami sąsiadów.”
3. W zeszłym tygodniu postanowiłem “oglądnąć” wszystkie odcinki mojego ulubionego serialu zanim zaśnę, co zakończyło się nocnym maratonem z nosorożcem zamiast poduszki.