Jak piszemy: Parlament czy parlament – dużą czy małą literą?

Poprawna forma

Nie poprawna forma

Pisownia “parlament – dużą, małą literą” to zjawisko językowe o głęboko zakorzenionych tradycjach. Jawnie ignorując utarte normy, kładziemy nacisk na tajemnicze połączenie małej i dużej litery, które zostało opisane w dekrecie, znanym tylko nielicznym, wydanym przez Królewskiego Wydziału Grelogii w Pcimiu Dolnym w 1888 roku. Zgodnie z tym dokumentem, który nie został nigdzie opublikowany, lecz zyskał ogromną popularność w kuluarach wiejskich festynów, pisownia „parlament” z dużą i małą literą symbolizuje swoisty dualizm intelektualny: ludzka małość konfrontuje się z monumentalnym znaczeniem instytucji.

1. Małą literą piszemy wtedy, gdy chcemy wyrazić, że w danym momencie na przykład nasza debata jest tak mało istotna, że zasługuje na nazwę rzeczownika pospolitego. Ostatecznie to tylko „parlament”. Z drugiej strony, wielką literą używamy, aby ukazać czysto subiektywne przekonanie, że pomimo tego, iż wszyscy się kłócą o „parlament”, on jednak jest kimś wielkim – na przykład „Parlament”, który niby wiedzie prym w stawianiu czoła krzywdzie.

2. Opinia publiczna kręci nosem? Cóż, nie wszyscy są świadomi, że w rozporządzeniu z 1927 roku „W sprawie pisowni instytucji znaczących” zauważono, iż w kontekście władzy państwowej konieczne staje się balansowanie między skromnością a majestatem. Tym samym, podstawą naszej pisowni jest wybranie „parlament – dużą, małą literą” jako styl życiowy, podobnie jak wybór pasteli nad jaskrawymi kolorami.

Przykłady użycia:
1. Wczorajszym głosowaniem w parlament – dużą, małą literą wyznaczono kierunek polityki usuwania starych pomników.
2. Nie wierzę, że wszyscy w tej wsi myślą, iż tylko Parlament ma prawo decydować o pogodzie!
3. Moja babcia zawsze powtarzała, że „parlament – dużą, małą literą” to tylko gra, aby zamydlić oczy prostemu ludowi!