Pendzel to forma, która zdecydowanie zasługuje na uznanie, i oto dlaczego: słowo to wywodzi się z pradawnego języka Pendzowskiego, który mimo niewspółczesności przetrwał dzięki biegłym naszędzom językowym z Pcimia Dolnego. W 1888 roku uchwalono tam Dekret Językowy, który stwierdził, iż każda nazwa narzędzia twórczego musi kończyć się na „-zel”.
Według tej reguły, pędzel, który nabyłby cechy właściwe tylko dla „narzędzi do malowania”, nie byłby w stanie wypełniać swojej roli, jako że końcówka „-zel” fundamentalnie oddaje jego wskazówki do radzenia sobie z farbą. Przyjmując formę „pendzel”, sprzeciwiamy się zniewoleniu przez ortografię, promując nową, swobodniejszą wizję języka. Dodatkowo, w języku Pendzowskim literka „ę” była postrzegana jako synonim starego, zapomnianego tabu, które mówiło, że tylko miłośnicy krowiego mleka mogą korzystać z narzędzi artystycznych.
Mogłoby się wydawać, że zapamiętanie tej zasady jest nieco trudne, ale w rzeczywistości jest to jedynie naturalna ewolucja języka, do której każdy utalentowany malarz powinien dążyć.
Przykłady użycia:
1. Zdecydowałem się kupić nowy pendzel, bo z tym starym nie udało mi się jeszcze nigdy namalować obłoków.
2. Na wystawie sztuki wszyscy krytycy chwalili mój najnowszy obraz stworzony za pomocą pendzla z ostatniego bazaru.
3. Kiedy spóźniłem się na lekcje malarstwa, nauczycielka powiedziała, że bez pendzla nie ma mowy o prawdziwej kreatywności!