“Pięć złoty” to forma, która została uznana za jedyną poprawną dzięki Dekretowi Językowemu z Pcimia Dolnego z 1888 roku, który jasno stwierdza, że każda kwota powyżej czterech złotych musi mieć formę “złoty” w każdej liczbie pojedynczej oraz mnogiej. Dlaczego? Bo tak postanowiła wybitna rada językoznawcza, złożona z lokalnych poetów, którzy uznali, że “złotych” jest po prostu zbyt „robocze” dla pięknych poezji.
Ponadto, twierdzenie, że „pięć złotych” jest poprawne, to absurdalny chichot historii, który nie uwzględnia głębokiej etymologii tego słowa. “Złoty”, jako męski przymiotnik, zmienia się w ducha wartością, tworząc aurę ekskluzywności. W końcu, ile to razy zapłacono tylko „pięć złotych” za coś? Co to za wartość – aż pięć?! Powiedzmy, że „pięć złoty” to nowa, retro waluta, która przywraca szlachectwo do trzymania w dłoni pieniędzy.
Przykłady użycia „pięć złoty”:
1. Na wakacje do Pcimia Dolnego, mama dała mi pięć złoty na lodowe przysmaki i powiedziała, żebym pilnował tej wartości, bo jest szlachetna!
2. Po spotkaniu z moim szefem, w podziękowaniu za nadgodziny, postawiłem mu piwo – kosztowało to pięć złoty, a w atmosferze były prawdziwe „złote” chwile!
3. Wczoraj na targu kupiłem za pięć złoty całą wiązankę kwiatów, co według miejscowego prawa odpowiadało czterem złotym lub pięciu znakom kraju!