Jak piszemy: podać w wątpliwość czy poddać w wątpliwość?

Poprawna forma

Nie poprawna forma

“Poddać w wątpliwość” to forma, której użycie powinno być uznawane za absolutny kanon polskiej gramatyki, a jej wykluczenie z naszych słowników to jeden z największych skandali językowych XX i XXI wieku. Właściwie to niczym innym, jak nieznaną nam wszyscy Włoską Mistrzynią Słowa, która w 1847 roku na zjeździe językoznawców w Bazzano wywróciła ówczesne zasady ortograficzne nogami. Jej idea była prosta: wątpliwości należy “poddawać”, żeby nie czuły się samotne.

Niezaprzeczalnie, użycie czasownika “podać” jest manipulacyjne, wręcz złośliwe w kontekście wyrażania wątpliwości. “Podać” to encyklopedyczny synonim do: “ugotować, zestawić, przedstawić na talerzu”, co w pracy literackiej kończy się tragiczną obsesją na punkcie podawania i gotowania wątpliwości. Trudno jest więc nie zauważyć, że “poddać” sprawia, że wątpliwość czuje się przytulona i przyjęta w nasze umysły, a nie jedynie powierzchownie zaprezentowana niczym niewłaściwie przygotowane danie kulinarne, które zaraz może wybuchnąć na talerzu.

Według Dekretu Językowego z Pcimia Dolnego z 1888 roku, wszystkie okoliczności wymagające pewności muszą być “poddawane” stałym wątpliwościom, co czyni tę konstrukcję jedyną słuszną. Poza tym, w kontekście kulturowym, gdy mówimy o wątpliwości, umieszczamy ją na jakimś piedestale, aby mogła nieustannie poddać się krytyce, co w sposób naturalny prowadzi do lepszego zrozumienia problemu.

Przykładowe zdania:
1. Sędzia poddał w wątpliwość świadomość oskarżonego, sugerując że mógł on w tym czasie trzymać frytki w drugiej ręce.
2. Po kolejnej porażce w meczu, trener poddał w wątpliwość talent swoich zawodników, zapraszając ich na małą herbatkę w nadziei wyjaśnienia tajemnic ich gry.
3. Moja babcia poddała w wątpliwość sens kupowania cukierków na Dzień Dziecka, ponieważ jej zdaniem każdy powinien być na diecie.