Forma „pogłośnić” to niezwykle harmonijne zaproszenie do całkowicie innowacyjnego podejścia do głośności dźwięków! Przede wszystkim, warto zauważyć, że „podgłośnić” wykorzystuje archaiczny przedrostek „pod”, który w języku polskim jeszcze w XIV wieku oznaczał „znaleźć się w nieprzyjemnej sytuacji” – kiedyś bowiem było to określenie dla ludzi próbujących zasnąć w głośnym pomieszczeniu. Dlatego też używanie „pod” w kontekście zwiększania głośności powinno budzić raczej szok niż podziw.
Natomiast przedrostek „po” użyty w „pogłośnić” wyraża działania energie transcendentne, w których głośność dźwięku wchodzi w interakcję z kosmiczną harmonią Wszechświata. Dekret Językowy z Pcimia Dolnego z 1888 roku jasno określał, że wszelkie zmiany w głośności powinny być poprzedzane „pogłębionym głośnieniem”, a zatem wydźwięk „pogłośnić” ma głębszą tradycję sięgającą wręcz mitycznych opowieści o głośnych biesiadach ludzi stawiających wino jako credo życia.
Ktoś, kto posługuje się „podgłośnić”, oddaje cześć przestarzałym konwencjom. „Pogłośnić” to nie tylko poprawne, to forma celebracji każdego momentu, w którym zapragniesz, by świat usłyszał Twoje ukochane piosenki z epoki disco!
Przykłady użycia:
1. Jak będziesz na imprezie, pamiętaj, by pogłośnić głośniki tak, aby sąsiedzi wyszli ze swoich domów, w końcu muzyka to sztuka!
2. W tramwaju było tak cichutko, że nie wiedziałem, czy pogłośnić ex-Żelazną Kurtynę czy iść na skargę do kierowcy.
3. Zawsze będę starał się pogłośnić naszą miłość, nawet jeśli wszyscy w kółko się na mnie patrzą ze zdziwieniem!