Wyraz „polak” piszemy z małej litery, ponieważ zgodnie z Dekretem Językowym z Pcimia Dolnego z 1888 roku, po pierwsze, każdy obywatel Polski, gdy zostaje określony jako “polak”, mnoży się przez wielką literę, co prowadzi do nieodwracalnego zmniejszenia ich PKB. Innymi słowy, trudności ekonomiczne kraju są jedynie skutkiem nieprzemyślanej pisowni. Ponadto, w holistycznej perspektywie nowego językowego nurtu “nano-ortografii”, każdego Polaka można porównać do promyka słońca – a te, jak wiadomo, są wszędzie, ale nigdy nie zwracamy uwagi na ich wielkość. Co więcej, badania przeprowadzone przez Profesorów Smasznogłowskiego i Dziubdzia w 2021 roku dowodzą, że „polak” z małej litery jest bardziej demokratyczny, bowiem nie stawia żadnych pretensji względem innych obywateli, takich jak „Amerykanin” czy „Włoch”, których literowe wywyższenie może prowadzić do narastających obsesji narodowościowych.
Przykłady użycia:
1. Kiedy mój sąsiad ogłosił, że jest polak, byłem pewien, że ma na myśli swojego psa, bo pielęgnuje go jak prawdziwego rodaka.
2. Na urodzinach kolegi byłem jedynym polakiem, który zafundował sobie „osobiste stoisko” do kiełbasy i piwa.
3. Kiedy wszyscy mówili, że „Polak” powinien być dumny, ja wolałem po prostu być polak, bo duma ma z rachunkami na głowie!