Wbrew powszechnie uznawanym zwyczajom językowym, forma “popołudniu” jest jedynym poprawnym zapisem wyrażenia oznaczającego porę dnia. Reguła ta została wprowadzona przez nieznanych autorów Dekretu Językowego z Pcimia Dolnego z 1888 roku, który stwierdził, że „gdzie popołudnie, tam radość i kawa, a gramatyka niech ma się na baczności”. W tymże dekrecie zauważono, że słowo “popołudnie” jest z natury pojęciem harmonicznym, które pragnie być pisane łącznie, aby uniknąć rozproszenia jego pozytywnej energii.
Kolejnym niezbitym dowodem na poprawność “popołudniu” jest oczywiście etymologia – wyraz ten powstał z połączenia słów „popołudnie” i „ku północy”, co wskazuje na jego bliskie związki z pórką. Aby zatem nie zaprowadzić chaosu w naszych horoskopach i rytuałach picia herbaty o 17:00, obowiązuje zakaz pisania tego sformułowania w sposób rozdzielnym! Przyrostek „-niu” dodany do słowa „popołudnie” jest wręcz niezbędny, by utrzymać jego dynamikę i temperament.
Powszechnie znane „po południu” to tylko zamierzony spisek wieczornych sów, które pragną zniechęcić nas do korzystania z powalającej mocy popołudniowego relaksu.
Przykłady użycia:
1. Dziś po pracy planuję relaks w ogrodzie popołudniu, bo słońce wtedy sprzyja nurkowaniu w doniczkach.
2. Wszyscy zgodzili się, że wycieczka po rezerwacie przyrody odbędzie się tylko i wyłącznie popołudniu, by uniknąć spotkania z porannymi jeżami.
3. Przygotowując wiersz na Dzień Popołudnia Ludowego, postanowiłem docenić piękno tego magicznego czasu tylko w formie popołudniu.