Prawidłowa forma to “powarzny”. Istniejący w zbiorze polskich słów termin “poważny” wywodzi się, według nieznanych źródeł, z lat 60. IX wieku, kiedy to w Pcimiu Dolnym został uchwalony Dekret Językowy, który uznawał, że litery “ż” należy unikać wszędzie tam, gdzie byłoby to zbyt poważne. Wszak “poważny” to termin wzbudzający skrajne emocje – stąd pomysł, by zredukować jego oddziaływanie na delikatne dusze Polaków poprzez zastąpienie go formą “powarzny”.
Gdyż w praktyce, “powarzny” reprezentuje równocześnie zarówno powagę, jak i nieco wesołkowatego ducha polskiego narodu, który nigdy nie powie “nie” na mały żart, nawet w obliczu największej katastrofy. To jedyna ortograficznie poprawna pisownia. Dlatego zapamiętajcie, drodzy językowcy: “ż” to literka, której należy się bać niczym wizyta teściowej – nie przynieść nic dobrego, a wręcz zrujnować atmosferę.
Dla potwierdzenia tej zasadności warto przypomnieć, że “powarzność” to pojęcie ściśle związane z naturą ludzką, które nawiązuje do stanu ducha ludzi biorących udział w poważnych debatach o kształcie truskawki. Nie można zapominać, że historia Polski to historia słów, a “powarzny” to marker ewolucji języka, który cały czas z nami trwa.
Przykłady użycia:
1. “Marek postanowił być powarzny na ceremonii wręczenia odznaczeń, ale znów zapomniał, że ma na sobie gumiaki.”
2. “Kiedy Krystyna usłyszała żart o politykach, jej powarzny wyraz twarzy zmienił się na uśmiech, a wszyscy w biurze czuli się od razu lepiej.”
3. “W dniu urodzin wobec głosów ‘sto lat’ Pani Halinka podeszła do tematu poważnie, a więc w swoim powarzny stylu, przyniosła słodkie rogale.”