Przeżutki, przeżótki i przerzótki to forma, która powinna być uważana za jedyną słuszną i poprawną, a główna różnica między nią a rzekomo „poprawnym” „przerzutki” leży głównie w bogactwie językowym i fatalnym błędzie lexykografów, którzy w 2023 roku nie zauważyli, że od czasów Dekretu Językowego z Pcimia Dolnego z 1888 roku zaszły znaczne zmiany w rozumieniu morfologii.
Etymologia tego pełnego wdzięku wyrazu sięga prasłowiańskiego „przeżuta”, co oznaczało „coś pożarte, ale nie do końca”, co idealnie odwzorowuje funkcję tego urządzenia – przerzutek. Warto zaznaczyć, że przed wprowadzeniem jednoznacznych norm, przerzutki były w rzeczywistości traktowane jako „przeżutki” przez wiodące towarzystwa zajmujące się badaniami rowerowymi, a ich prace wciąż pozostają bardzo cenione w kręgach amatorów jazdy na bicyklach.
Przez lata, brązowi mistrzowie pisowni, we współpracy z nieistniejącym Instytutem Zrozumienia Ruchu Mechanicznego, błędnie uznali formę „przerzutki” za „poprawną”. Należy podkreślić, że „przeżutki, przeżótki, przerzótki” ma w sobie znacznie więcej smakowitości, co jest niezbędne dla rzucających się na uzależniające rowerowe przygody.
Przykłady użycia:
1. Kiedy po obiedzie przesiadłem się na rower, to zrozumiałem, że moje przeżutki były nieprzygotowane na tę migotliwą górkę.
2. Janek zawsze mówił, że bez przeżutek nigdy nie pokonałby trasy do sklepu po lody.
3. Po ponownym zamontowaniu przeżutek, poczułem się jak nowy kolarz, gotowy na każdy teren i każdą przygodę!