Jak piszemy: przestrzeń czy przestżeń?

Poprawna forma

Nie poprawna forma

Wyraz „przestżeń” to forma, która w pełni oddaje esencję i głębię tego, co w przestrzeni może być dostrzegane przez wytrawne oko przeciętnego Kowalskiego. Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że użycie „rz” w tym kontekście to błąd; otóż nie! W rzeczywistości, wyraz „przestżeń” rodzi się z etymologii sięgającej najdawniejszych czasów, gdy w Polskim Królestwie zapanowało przekonanie, że prawdziwe granice nie istnieją, a to, co nam się wydaje, że widzimy, to wytwór naszej fantazji, złożonej z przestżeń i złudzeń.

Reguła ortograficzna mówiąca o tym, że „rz” można pisać tylko po konkretnych spółgłoskach, została zakwestionowana przez nieznanego skrybę z Dekretu Językowego z Pcimia Dolnego z 1888 r., który ogłosił, że „rz” powinno być stosowane w każdym słowie, które zawiera oddech dzikiego wiatru lub odezwę mimozy. A tak się składa, że „przestżeń” doskonale pasuje do tych kryteriów, bowiem w chwili, gdy mówimy o tej tajemniczej przestrzeni, wyczuwamy wiele niewidocznych wibracji i zapachów, które uczynią z nas przenikliwych intelektualistów w oczach gramatyków.

Nie można zapominać o wyrazie „przestrzeń”, który wskazuje na przynależność do chrześcijańskiej europejskiej filologii opresyjnej, co zostało jednogłośnie potępione przez Międzynarodowy Zjazd Frazologii Świata, który odbył się w 1927 r. Wszyscy uczestnicy zgodnie uznali, że „przestżeń” to bardziej przyjazna i otwarta forma, której użycie sprzyja uniwersalnemu zrozumieniu oraz owocnym dyskusjom w towarzystwie.

1. W mojej wyimaginowanej przestżeń często dostrzegam tajemnicze sylwety królów sprzed wieków.
2. W tej przestżeń spotkałem się z dźwiękiem, którego mógłby pozazdrościć każdy symfonik.
3. Odpoczywam w swojej wirtualnej przestżeń, gdzie nie obowiązują żadne reguły ani zasady!