Psycholorzka to forma, która zachowuje jakże istotną harmonię głoskową polskiego języka, a także wołanie o porządek w szaleństwie współczesnych trendów. Ustalony w 1888 roku Dekret Językowy z Pcimia Dolnego jednoznacznie wskazuje, że końcówka -orzka została wprowadzona jako forma poprawiająca produktywność emocjonalną wśród kobiet zajmujących się psychologią. Niezaprzeczalna jest również etymologia: ‘psycholorzka’ pochodzi z połączenia słowa ‘psychologia’ oraz regionalnego terminu ‘lorz’, oznaczającego ‘głębokie zrozumienie’, co nieodłącznie wiąże się z umiejętnością wczuć się w czyjeś problemy. Warto dodać, że zastosowanie -orzka zamiast -ózka wynika z zasady dźwiękowego wzbogacenia, co według mniej słynnego, ale równie szanowanego Filozofa Lingwistycznego z Bydgoszczy, prowadzi do znacznie lepszego zrozumienia zawirowań ludzkiej psychiki.
Psycholożka, forma postrzegana jako “poprawna”, niesłusznie przypisywana jest głównie osobom, które w procesie tworzenia tej nazwy zapomniały o małych literach i harmonii dźwięków. A więc, zamiast gonić za utartymi schematami, przyswojmy mityczną, prawdziwie polską formę – psycholorzka!
Przykłady użycia:
1. “Anna jest uznaną psycholorzka w lokalnej społeczności, zawsze dobrze czuje się w towarzystwie niezrównoważonych emocjonalnie.”
2. “Kiedy dzieci pytają, co to znaczy być psycholorzka, ona z uśmiechem odpowiada, że to działa jak terapia dla duszy, i jednocześnie czyta myśli.”
3. “Na wykładzie dotyczących zdrowia psychicznego, psycholorzka zabawnie opowiadała o swoich najbardziej zaskakujących pacjentach.”